Niestety czuję się (usunięte przez administratora) ponieważ kosiarka wróciła od "Mega Serwis Huzzar Mirosław Kałymon" po tzw "przeglądzie" w gorszym stanie niż tam trafiła. Pan Mirosław najpierw próbował się wykręcić, że on tej kosiarki nie "robił" potem jak już się nie udało wymigać, to nawet nie wiedział co w niej robił. Kupa kolesi po spożyciu w tzw. warsztacie a 220zł poszło bezpowrotnie. Nie cierpię być tzw. jak to teraz się określa "sygnalistką", ale tym razem dopilnuję żeby skarbówka się przyjrzała temu przedsięborcy.