Pan doktuuur Młodziński należy niestety do grona tych lekarzy którzy przysięgali bezgraniczną wierność mamonie i Wielkiej Farmacji. W kontakcie z pacjentem (rodzicem ) jest chamski i gburowaty. Prywatnie jest zagorzałym zwolennikiem brania szpryc eksperymentalnych o zwodniczej tylko nazwie "szczepienia ochronne" na wszystkie wymyślone przez BigPharme "choroby", łącznie ze szczepieniem na raka szyjki macicy dla chłopców. Szpryce te uszkadzają nieodwracalnie małe organizmy polskich dzieci, powodują spadek naturalnej odporności i będą przez lata powodować różne dysfunkcje. W temacie szczepień stosuje też segregację i nie chcę przyjmować dzieci które mają braki w jego świętym kalendarzyku szczepień, a rodziców takich traktuje jak ciemne bydło. Tu należałoby zadać pytanie o prawdziwą narodowość Pana Doktura, czy przypadkiem w jarmułce nie chodzi kiedy już jest poza gabinetem...? Chcę tym wpisem oczywiście zniechęcić jak najwięcej potencjalny pacjentów tego Typa, gdyż absolutnie jest tego wart. Jedzie na jednym wózku z takimi "lekarzami" ja Gisela Jagielska czy dr Mengele. To wcale nie przesadzone Owszem jakieś tam umiejętności rozpoznania dolegliwości ma, ale to byle kogo można nauczyć tego w kilka tygodni, lecz poza tym kieruje się już tylko i wyłącznie mamoną (czytaj. Wpływy prywatne konto od Bigpharmy). Neguje budowanie naturalnej odporności przez przechorowanie, neguje naturalne metody leczenia jak np propolis, smalec gęsi, czosnek itd. bo przecież co będzie z tego miał???? Nic, nie kupi sobie kolejnego Lexusa... Taka prawda, teraz pewnie wyleje się na mnie fala hejtu od proszczepionkowców i miłośników Pana doktura ale mam to gdzieś, każdy samodzielnie myślący człowiek oceni sam kto ma rację. Pozdrawiam obudzonych!