Trzeba wyrabiać słupki żeby dostać premię. Wymogi są spore. Braki w ludziach, trzeba robić wszystko. Ogromne przesunięcia non stop się towar pakuje. Pomocy aptecznej z reguły brak to i sprzątanie dochodzi. Technik zarobki minimalna krajowa. Jak Cię nie ma 3 dni bo jesteś chory - zapomnij o premii. Częste delegacje i to czasami daleko - zwrot za benzynę to z wielką łaską. Sporo osób przerzuconych na zlecenia żeby urlopów nie mieć. Ekipa biura to temat na książkę. PRL, znajomości i konszachty. Jak się wypomina błedy jaśnie panującym koordynatorki. Yo ma się prze*****. Zrobią wszystko żeby taka osoba została zwolniona. Zdążają się akcje i wymogi średnio z prawem zgodne....
Ogólnie to nie polecam, lepiej iść do kasy w Lidlu. Kodeksem pracy tu się podcierają. No i czasami się zdążają błędy w wypłatach, szczególnie premii, trzeba się upominać....