Polecam ale omijać z daleka. Gość umawia się z wieloma osobami na rok wcześniej ale każdego klienta traktuje jako rezerwę w razie braku zamówień. Po czym gdy ma co robic to po prostu przestaje odbierać telefony i olewa, że ktoś zostaje z ręką w nocniku...bez dachu na zimę. Gdyby chociaż miał cywilna odwagę aby z miesiąc wcześniej poinformować, że nie da rady to byłaby szansa kogoś znaleźć ale woli trzymać taka rezerwę do zimy