Moje doświadczenie z mecenasem Dariuszem Jasakiem podczas sprawy o podział majątku było niezwykle rozczarowujące. Mimo iż dostarczyłem dokumentację i dowody na moje wkłady finansowe, które jasno wskazywały, że to głównie ja finansowałem nasz majątek, mecenas nie rekomendował mi wystąpienia o nierówny podział na moją korzyść. Wbrew wcześniejszym ustaleniom, gdy moja była żona zażądała nierównego podziału na swoją korzyść, mecenas zażądał dodatkowego wynagrodzenia, argumentując, że taka sytuacja nie była przewidziana w naszej umowie. Tymczasem, według mojej wiedzy, dodatkowe wynagrodzenie miało być naliczane tylko wtedy, gdy wartość mojego udziału przekroczyłaby 200,000 zł, a nie w przypadku złożenia przez drugą stronę wniosku o nierówny podział.
W sprawie wykazywania zaangażowania ze strony mecenasa – obecność na rozprawach była ograniczona do jednej wizyty, po czym pozostawił mnie pod opieką aplikantki, która, moim zdaniem, nie wykazywała dostatecznej aktywności, pozostając bierna podczas kluczowych momentów rozpraw. Moja była żona była reprezentowana na wszystkich posiedzeniach przez swojego pełnomocnika, podczas gdy ja byłem pozostawiony bez pełnego wsparcia, które jest kluczowe w sprawie o tak dużej wadze. Sędzia, mimo wyrażenia wątpliwości co do zasadności nierównego podziału, ostatecznie przyznała mojej byłej żonie 60% majątku, a mi tylko 40%.
Dodatkowo, twierdzenie mecenasa, że wyraziłem zgodę na udział aplikantki, jest nieprawdziwe – nigdy nie otrzymałem takiej prośby ani pytania. Ufałem, że uzyskam profesjonalne wsparcie, jednak brak komunikacji, brak pełnej transparentności, a także finalnie postawa mecenasa zniechęciły mnie do dalszego postępowania, w tym złożenia apelacji, co wiązałoby się jedynie z kolejnymi kosztami.
Mogę wskazać wiele innych mankamentów w usługach, które otrzymałem, lecz powyższe kwestie najlepiej obrazują moje negatywne doświadczenia. Szczerze odradzam korzystanie z usług mecenasa Jasaki i wszelką współpracę z nim.