Cześć, była oferta na stanowisko Handlowiec - z językiem czeskim lub słowackim. Oczekiwali doświadczenia w sprzedaży B2B. Można było liczyć na wynagrodzenie od 9500 do 12999 zł brutto miesięcznie oraz prowizje. Na plus, że nie było zimnych telefonów, a firma zapewniała wyselekcjonowane leady. Były też szkolenia i praca w zespole w wieku około 35 lat.
Możecie podzielić się, jak w praktyce wyglądały prowizje i rzeczywiste zarobki? Na ile faktycznie te leady z zespołu prospectingowego pomagały i czy obsługa rynku zagranicznego była wyzwaniem?