Piszę to jako była praczka firmy FUERTE TOMASZ ŻAK ITD.
Praca na początku przyjemna, ludzie mili głaszczą po główce by zrobić jak najlepsze wrażenie, tu zapraszają na papieroska tutaj kawka etc.
Po pewnym czasie coraz gorzej, psuedo kierowiczka Pani Anna znalazła sobie pupilków ( jestem pewna ze to stały schemat przy nowych osobach ), nie będę sie rozwidzic nad tym aspektem po prostu polecam to mieć to na uwadze.
Pierwsze ale - chcesz być chora/y? zapomnij jak nie chcesz przez telefon słuchać jak to kierowniczka nie moze za ciebie przyjść bo cała jej rodzina jest chora i nie ma czasu ( stanowiskko chyba wymaga poświęcen ;))) nie wina pracownika ze jest chory )
Drugie ale - dostawy jak do hurtowni, malutki sklep a kilka palet towaru z jednej dostawy i upchnij to w kilka godzin na swojej zmianie (bo przeciez dla pupilków kierowniczki nie moze zostac choć skrawek dostawy) układając towar datami na zapleczu, miedzyczasie obsłuż klientów zrób kilka hot-dogów i podokładaj sklep, wyrzuc kartony z dostawy i posprzątaj przed sklepem.
Trzecie ale - czasami brakowało pieniążków w kasie na dostawę więc osobom chcącym się zatrudnić radze odłożyć pare zielonych zeby móc zapłacic za dostawe - fakt poźniej sobie to pracownik odbijał z kasy ale czy tak powinno być? to że działania tej firmy nie zostały zgłoszone do odpowiednich organów to jest jakiś nieśmieszny żart.
Trzecie ale - robienie zamówien, wstępnie miała to robić w.w. pseudo kierowniczka lecz szybko się jej znudziło i obowiązek spadał na pracownika, broń boże zamów coś źle - lincz murowany.
Czwarte ale - dymaj za pupilków będących na studiach uczących się w sklepie na zmianie bo się uczą - pisze to dlatego że do mnie w.w. kierowniczka potrafiła pisać gdy byłem w szkole czy bym nie przyszła do pracy wcześniej :))
Ludzie odpowiedzialni za zarząd począwszy od szczebla kierownika w górę powinni się rozpędzić i strzelic przysłowiowego baranka w ścianę, może by coś pomogło.
Wspomnę jeszcze, że praca świątek piątek niedziela NAWET WIGILIA od 6 DO 15, zdarzało się nawet, że praca po 2 tygodnie pod rząd bez przerwy bo przecież nie ma pracowników a w.w. kierowniczka do pracy nie przyjdzie bo rodzina chora :).
Podsumowując nie polecam współpracy z tymi ludźmi. Wiem że teraz ktoś prawdopodobnie inny trzyma piecze bo Żakowie zadłużeni. Nie pozdrawiam w.w. osób.