Anna28.10.2025 06:00
Inne
Potwierdzam opinię moich przedmówców. Lekarz, wykazał się postawą dalece nieprofesjonalną, nacechowaną brakiem empatii oraz kultury osobistej. Już od pierwszych minut rozmowy odnosiłam wrażenie, że nie jest zainteresowany wysłuchaniem pacjenta ani pogłębieniem przedstawionego przeze mnie problemu. Przedstawiłam po krótce historię mojej choroby, wskazując, że pozostaję obecnie na miesięcznym zwolnieniu lekarskim, oraz zadeklarowałam gotowość dostarczenia pełnej dokumentacji medycznej z ostatnich siedmiu lat. Pomimo tego, odmówił przeprowadzenia konsultacji diagnostycznej i nie wyraził woli przyjęcia mnie na wizytę, nie podejmując żadnej próby merytorycznego odniesienia się do opisanego stanu zdrowia. W swojej postawie był arogancki, opryskliwy, co w moim odczuciu stoi w sprzeczności z etosem zawodu lekarza oraz zasadami Kodeksu Etyki Lekarskiej. Ponadto, w sposób nieuzasadniony podważył opinię specjalisty, który – po wnikliwej, godzinnej rozmowie – uznał zasadność mojego zwolnienia lekarskiego. Żądał podania personaliów pani doktor. Takie zachowanie podważa zaufanie pacjenta do instytucji ochrony zdrowia. Nieprawdopodobne jak można potraktować człowieka. W ostatnim czasie podobnie potraktowano mojego tatę w szpitalu, którym zainteresował się inny pacjent gdy siedział i czekał na wizytę zalany potem z migotaniem przedsionków prosząc lekarza aby tego pana przyjął poza kolejnością. Lekarz wyszedł i stwierdził „no, w końcu ktoś kto nie symuluje”. I takich mamy lekarzy proszę państwa, poczułam się jak oszustka, która potrzebuje usprawiedliwienia do sądu; więc po co są biegli sądowi jeśli się do nich zwracamy. Nie jestem w stanie pracować, spać, w ogóle funkcjonować, drętwieją mi ręce, ból w klatce piersiowej, kłucie lewa strona głowy ponieważ mąż alkoholik i bandyta otrzymał opiekę naprzemienną a lekarz zbywa pacjenta, chcąc przekazać jak śmiałam w ogóle zadzwonić do niego i poprosić o pomoc, o wizytę potwierdzającą. Coś absolutnie nieprawdopodobnego!