Odpowiedziałam na ogłoszenie na portalu olx na stanowisko praktykanta, po wypełnieniu formularza oraz wysłaniu CV państwo M. odezwali się i zaprosili mnie na rozmowę. Już samo pomieszczenie sprawiało negatywne wrażenie, śmierdziało w nim stęchlizną oraz panował bałagan. Wstępna rozmowa z początku była miła, po czym co rusz ze strony pana M. natrafiałam na przytyki. Z rozmowy wynikało, że państwo wcale nie szukają praktykanta lecz pełnowartościowego, wykwalifikowanego pracownika, który ma wszystko już w jednym palcu oraz nie wymaga już żadnych szkoleń co w zupełnością mija się z treścią ogłoszenia. W ogłoszeniu pracodawca wyraża chęć podniesienia naszych kwalifikacji, jednak podczas rozmowy nie znając odpowiedzi na jedno z pytań formularza zostaje się wyśmianym oraz upokorzonym, gdyż według pana M. "takie rzeczy wykonuje dziecko na poziomie podstawówki" pomijając, że jest to nieprawdą. W takim razie może dzieci z podstawówki będą odpowiednimi kandydatami. Może oni zgodzą się pracować za niecały 1000zł w takich warunkach. Nigdy nie spotkałam się z takim chamstwem na rozmowach kwalifikacyjnych, nie polecam!!!