Zgadzam się z wypowiedzią powyżej. Pan Przemysław poszukuje pracowników na stanowisko "pracownik administracyjny" co z nazwą tego stanowiska ma niewiele wspólnego. Praca to typowe call center. Cały dzień dzwonisz do klientów. Na początku wdraża Cię siostra szanownego Pana kierownika, która nie ma zielonego pojęcia jak rozmawiać z klientem mimo, że pracuje w tej firmie najdłużej. Klepie wyuczone na pamięć regułki. Inteligencją i błyskotliwością raczej nie grzeszy. Codziennie rano musisz przez godzinę wysłuchiwać na tzw panelach opowieści Pana kierownika o tym jak zachowują się "typowe biedaki" i jak firma może Ci wspaniałomyślnie pomóc nie być biedakiem. Oczywiście wszystko to ściema bo większość pracujących tam osób nie zarabia nawet najniższej krajowej na rękę. Na początku dostajesz umowę zlecenie, taka jest oficjalna wersja a nieoficjalna i sprawdzona jest taka, że na takiej umowie będziesz do końca swoich dni w tej jakże prestiżowej firemce. W ogłoszeniu w warunkach zatrudnienia jest napisane 2-2,5 netto co oczywiście jest również kolejnym kłamstwem. Cały czas pracujesz tylko i wyłącznie na prowizji. Nie ma mowy o żadnej podstawie.
Jeżeli chodzi o same warunki pracy firmę stać niezależnie od ilości pracowników w danym okresie na wynajem jednego pokoiku. Kilka osób dzwoni w jednym pokoju. Najlepiej jakbyś miał również swój laptop i telefon w momencie kiedy decydujesz się na pracę u Pana Przemysława. Raczej nie liczyłbym na luksus posiadania własnego biurko, ponieważ często przy jednym biurku siedzi 2-3 osoby.
Ostrzegam wszystkich przed pracą u tego człowiek i dla tej firmy.