Jak firma produkująca jedzenie moze pasc? Wystarczy fuzja z synkiem co sprzedawal z 60 obiadów na budowle po 18 zlotych za porcje a mamusi co prowadzila firme garmażeryjna kazał podwyzszac cenie pierogów na bufecie szkolnym ale czego wymagac od nieroba ktory edukacje zakonczyl pewnie na podstawowce - bo obowizkowa. Czemu zalozycielka firmy przyprawione zniknela - bo dobrze wiedziala jakim (usunięte przez administratora)jest Milosz. Najlepsze to to że on nie toleruje obywateli Ukrainy a tylko z nimi pracuje bo Polacy juz wiedza co to za firma. Zatrudnianie "magikow" ktorzy mieli postawić firme na nogi - ich wyplata to 10 tysi na rękę gdzie pracownicy po 3 latach pracy na nocce nonstop zapierd. za najniższa krajowa i mieli wyplate na raty. Jeden Copperfield chcial podnieść firme produkujac czarne nalesniki drugi palil elektryka na produkcji i w biurze śpiewał gwizdał po calej firmie zmienił plan produkcji i wyroby dobrze sprzedajace się były robione co 2 lub 3 dni. I się zaczęło, wypłaty z poślizgiem tygodniówki płacone po miesiącu, ludzie zaczeli sie zwalniac, zaległości u dostawców, za prąd za czynsz i to kilka miesięcy.