Odradzam wizyty u dr Joanna Stachurska-Jasiewicz. Pani dr mocno bagatelizuje objawy pacjentów. Trafiłam do niej 3 raz w przeciągu miesiąca z tymi samymi objawami po leczeniu lekami przeciw wirusowymi oraz po antybiotyku. Pani dr Stachurska-Jasiewicz wylała na mnie całą swoją żółć i frustracje, stwierdzając, że ona jest bardziej chora i przez pacjentów takich jak ja musi przychodzić z temperaturą do pracy. Usłyszałam, że się z sobą "pieszcze". Dodam tylko, że miałam stan podgorączkowy, ostry kaszel i katar oraz ból wszystkich mięśni i głowy. Wg Pani dr Stachurska-Jasiewicz powinnam z wirusem chodzić do pracy i zarażać wszystkich wokół.
Jestem ciekawa co usłyszeli pacjenci w poczekalni bo mieli podobne objawy do mnie.