Obiektywnie patrząc, było w porządku. Jeżeli chodzi o wypłatę, premię - też w porządku. Wypłata na czas, premie przed czasem. Premia jest podzielona na trzy składowe części, premia za KPI, premia za złożone dokumenty i osobno za sprzedaż, co przy charakterystyce sprzedaży w takich branżach jest na plus. Na minus, procedura rozliczania wyników i brak ugiętości co do uwzględnienia tego, że pieniądze od klienta są już realnie w firmie, ale firma jeszcze nie ma sprzętu, przez co nie jest w stanie wystawić faktury końcowej, to sprawiło, że moja premia kwartalna przepadła, co mnie trochę zabolało. Jeżeli chodzi o zespół terenowy - świetna atmosfera, z ręką na sercu.
Przełożony zespołu terenowego - super gość, który swoim doświadczeniem potrafi bardzo dobrze wesprzeć, nie jest to osoba, która tylko opowiada co to nie ona, ale bierze bardzo czynny udział w Twojej pracy - w pozytywnym znaczeniu. Do tej pory szczerze mówiąc, nigdy nie trafiłem na drugiego takiego przełożonego, więc czapka z głowy. W terenowym zespole reszta pracowników też konkretna, atmosfera petarda, nikt na siłę tej atmosfery nie musiał budować, a tym bardziej na siłę próbować udowodnić, że ta atmosfera w tym zespole jest.
Opinie piszę już z pozycji byłego pracownika, natomiast zmiana była podyktowana rozwojem w trochę innym kierunku i w inny rodzaj handlu. Dla potencjalnych kandydatów, wziąłbym pod uwagę, czy są w stanie udźwignąć masę procedur związanych ze sprzedażą, począwszy od pozyskania klienta, załatwienia sobie sprzętu na prezentację, umówieniu kilku klientów z jednej okolicy w tym samym czasie (wiążę się to ze stosunkowo dużym, logistycznym wyzwaniem)
przeprowadzeniem go przez dobór sprzętu, sprawy formalne, czyli lekarz, wnioski o dofinansowanie, aż do złożenia dokumentów. Uważam, że to jest jeszcze do dopracowania, bo tak naprawdę handlowiec musi się skupiać na wszystkim i na niczym jednocześnie, a biuro niby jest, niby służy pomocą, ale najlepiej, gdybyś to jednak sam sobie ogarniał, to nie istotne, że w tym czasie też masz duży samochód do prowadzenia. Firma jest w trakcie rozwoju i wprowadzania dużej ilości zmian, to zdecydowanie na plus, jednak niestety idzie to w stronę standardów korporacji, co mi z perspektywy człowieka, który raczej po prostu działał wcześniej na mocno innych zasadach i wyznaję inne wartości, było ciężkie do zaakceptowania. Tego też bym nie uwzględniał jako minus, po prostu ile osób, tyle potrzeb, a standardy korporacyjne akurat na mojej liście potrzeb były jako ostatnie, albo nie było ich wcale.
UWAGA!!!
Praca z klientami z niepełnosprawnością jest na pewno bardzo szlachetna i super móc komuś zaoferować rozwiązanie zmieniające i umożliwiające funkcjonowanie pełną parą, natomiast uczulam, że 80% klientów w tej branży jest roszczeniowa, przyzwyczajona, że i tak przecież do niego przyjedziesz, a jak nie ty, to inna firma, są to ludzie, którzy nie szanują Waszego czasu i potrafią wydzwaniać w niedziele lub o godzinach typu 5 rano, lub 22 wieczorem.
Reasumując, fajna przygoda, w odpowiednim do tego miejscu, pokazała mi gdzie na pewno już nigdy w życiu nie chcę lądować, może ze względu na typ klientów, może ze względu na listę procedur, a może dlatego, że niestety, ale sprzęt sam w sobie chociaż jest naprawdę innowacyjny i ciekawy, nie porwał mnie na tyle, żebym w wolnej chwili odpalał sobie filmy na ten temat i z ciekawością dziecka, chciał go poznawać bardziej.
Serdecznie dziękuję za ten okres pracy i trzymam kciuki za Wszystkich, a kandydatom, którzy będą startować na moje stanowisko sugeruję przeanalizować swoją osobowość bo nie każdy się nada. Nie polecam osobom z ADHD 😃 Zwłaszcza tych dni w tygodniu, w których trzeba zrobić dokumenty 😀