Najgorszy zakład stolarski, jaki, przykro mówić, napatoczył się, gdy potrzebowałam pomocy przy odbudowie domu po pożarze. Było dużo słów, jeszcze więcej obietnic, do końca grudnia mieliśmy wrócić do naszego domu. Jest połowa lutego, firma Żebrowski po otrzymaniu z góry!!!żądanej dużej gotówki , więcej nie pojawiła się na placu budowy. Pieniądze przepadły, całą robota przez Żebrowskich wykonana, to parodia, rozpacz, brud, niechlujstwo, błazenada. Jakim cudem ta firma ma czelność nazywać siebie solidnym zakładem stolarskim. Dodam, drzwi ,okna, które zamontowali pracownicy tej firmy, pod okiem p. Lucjana i syna Tomasza, rozeszły się, uniemożliwiając ich swobodne otwarcie. Nie skończone podstawowe prace blacharskie, wykończeniowe, które miały zakończyć pierwszy etap prac. Bez jednego słowa, przepraszam, zwyczajnie zwinęli kasę i rozmyli się w eterze. Dalej szukając frajerów. Ostrzegam przed tymi typami.