Pracuję w tym zakładzie już od 13 lat i złego słowa nie mogę powiedzieć. Dla mnie to przede wszystkim stabilna i pewna praca na miejscu. Atmosfera jest super, dziewczyny na szwalni są bardzo miłe i zgrane. Większość z nas pracuje tutaj po 15–20 lat, a to chyba najlepszy dowód na to, że warto tu się zatrudnić. Zarobki są uczciwe i jak na naszą okolicę znacznie wyższe niż w innych szwalniach. Pracujemy na dobrych maszynach Juki, szefowa dba o sprzęt i kupuje też nowe, skomputeryzowane automaty. Warunki socjalne też mamy w porządku jest lodówka, mikrofalówka, a kawa, herbata i woda zawsze są na koszt firmy. Ja ze swojej strony bardzo polecam ten zakład.
Musisz przychodzić do pracy co drugą sobotę. I zostać po pracy minimum 20 minut, żeby odpracować przerwę. Wtedy może zarobisz najniższą krajową. A może i nie. Po kilku latach proszenia może dostaniesz umowę zlecenie, na umowę o pracę nie masz co liczyć. Czasem będziesz musieć wziąć jakąś robotę do domu, coś popruć, oczywiście za darmo. Albo wciągać sznurki w worki w cenie 35gr za sztukę. To tak zwane prace domowe. Odmowa nie jest mile widziana. Maszyny są wyeksploatowane, stare, wymagające serwisu, a niewygodne krzesła 40 lat temu stały w jakimś salonie. Jedynym plusem tego zakładu pracy są bardzo miłe dziewczyny. Nie polecam pracy tam, szkoda nerwów.
Nowy wpis
A
31.05.2026 21:42
Pracownik
Pracuję w tym zakładzie już ponad 13 lat i jak czytam te bzdury, to aż mnie krew zalewa. To jest zwykły hejt i kłamstwo. Większość z nas pracuje tutaj po 15-20 lat. Gdyby było tak źle, to chyba dawno byśmy pouciekały. Zarobki jak na naszą okolicę i tę branżę zarabiamy znacznie lepiej niż w innych zakładach.Szyjemy na maszynach Juki, szefowa zamawia też nowe z automatem, a jak coś się zepsuje, to mechanik z Rzeszowa naprawia to w jeden dzień. Normalnie mamy umowy o pracę, a zlecenie mają tylko te dziewczyny, które są na KRUS i chcą sobie po prostu dorobić do roli. Z tym czasem pracy to też bzdura. Zakład jest od 7:00 do 15:15. Przychodzimy na siódmą, ale każda najpierw robi sobie kawę, pogada i szycie zaczynamy o 7:15. Szyjemy do 15:00, a potem sprzątamy swoje stanowiska, przebieramy się i o 15:15 wychodzimy. Nikt nikogo nie trzyma za darmo. Przerwa jest od 11:00 do 11:20, można wyjść na pole, a kawa, herbata i woda są na koszt firmy. Lodówka i mikrofalówka też stoją do dyspozycji. Co do prucia, jak któraś coś zepsuje z własnej winy, to rzadko, ale weźmie do domu, żeby nie blokować roboty na zakładzie. A sznurki? Nikt nikogo nie zmusza! Kto chce, ten bierze do domu, żeby dorobić. 35 groszy za sznurek, który wciąga się w 5 sekund, to szybki i dobrowolny zarobek. Szkoda słów na takie kłamstwa, dziewczyny są super i atmosfera też.
Zostaw merytoryczną opinię o MEGA DEKO Małgorzata Ansary
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.