Obciąża za wszystko, bo jak to szef mówi "za coś bierzesz pieniądze", także ty jesteś za wszystko odpowiedzialny. Kasy na parkingi nie dostaniesz, autostradami też nie wolno jeździć, a nawet o drogi ekspresowe jest problem bo tam ponoć viatoll więcej kosztuje. Same Actrosy, z tego dobra połowa już dawno powinna być na złomie. Średnio co drugi miesiąc będziesz wymieniał oponę w trasie, ponieważ szef zakłada chyba jakieś nalewki czy coś. Kartki od wypłaty na oczy nie zobaczysz, także nie wiesz jak i za co masz naliczaną kasę. Podpisujesz również oświadczenie że firma niewypłaca żadnych świadczeń w okresie wakacyjnym itd. To mniej więcej na tyle z minusów. Plus jedynie taki że praca od poniedziałku do piątku