Dziś w poniedziałek byłem w przychodni w Zbąszyniu Almed Pani Aleksandry Majewicz. Brak numerków, Pani Majewicz nie przyjęła mnie z dzieckiem z ostrą biegunką i wymiotami. Powiedziała na SOR. Pani nie chciała wystawić dokumentu poświadczającego niemożliwość przyjęcia w tym dniu abym mógł bez problemu z dzieckiem udać się rano na SOR.
Nie był to pierwszy raz w tej przychodni.
Po tej sytuacji zdecydowaliśmy o zmianie przychodni na przyjazną pacjentowi.