Dzień dobry Panie Emilu.10 lutego wjechałem do Krakowa w strefe zakazana której nie zauważyłem,wjezdrzajac do miasta pierwszy raz skupiony byłem na tym by nie zpowodowac jakiegoś zagrożenia.Przed zaparkowaniem podszedłem do kierowcy taxi i spytałem się czy mogę tu parkować odpowiedział tak więc pobrałem bilet z parkomatu.Po dwóch godzinach zastałem auto z blokadą. Po przyjeździe straży miejskiej usłyszałem o złamaniu dwóch przepisów. Mandat który otrzymałem to 9punktow i 200zl.mam pytanie czy za wjazd w strefe zakazana jest 8punkt i za złe parkowanie 1punkt.Posiadam auto o emisji spalin euro 6.