Straszne!
Ceny z kosmosu za wszystko oprócz chleba - ale wiadomo... na paliwo muszą zarobić. Tylko że wędliny paczkowane ta pani sprzedaje smierdzące 2 tygodnie po terminie, pomidory częściowo zgniłe, a jak zwrócić uwagę, że kiedy termin ważności, to mówi, że wczoraj się skończył i odrzuca do gabloty zapewne sprzedając jakiemuś frajerowi w następnej miejscowości.