Po co pan tu przyszedl29.10.2025 18:00
Inne
Osoba ta nie powinna być lekarzem, a już na pewno nie być głównym lekarzem prowadzącym na SOR W szpitalu Barlickiego w Łodzi.
Miałem nieprzyjemną sytuację spotkać się z tą osobą na oddziale SOR w szpitalu Barlickiego w Łodzi.
Sytuacja wyglądała następująco - zgłosiłem się na SOR we wspomnianym szpitalu z ostrym bólem kręgosłupa, który diagnozuje już od 3 miesięcy (wizyty u ortopedy, neurologa, fizjoterapeuty, ćwiczenia w domu nie pomagały). W dzień, w który zgłosiłem się na SOR ledwo wstałem z łóżka i dojechałem autobusem w rzeczone miejsce - był to najgorszy dzień.
Pani Małgorzata wywołała mnie na korytarzu po czym opryskliwie i bez szacunku zaczęła mówić, że z bólem pleców to powinienem udać się do POZ a "To jest SOR!". Ewidentnie wzbudziłem w niej gniew, że miałem czelność pojawić się na SORze z tymi dolegliwościami.
- do wizyty w gabinecie nie doszło
- pani wolała ujawniać moje nazwisko oraz dolegliwości na korytarzu przy innych pacjentach SOR (może nie słyszała o RODO?)
- nie przeprowadziła ŻADNEGO wywiadu
- powiedziała, że wypisze mi skierowanie do POZ po czym sobie poszła.
Kilka cytatów z ust pani "doktor" :
- "Takie rzeczy leczy się farmakologicznie" - pomimo tego, że mówiłem, że leki nie pomagają.
- "Przecież Pan chodzi" - pomimo, że moje poruszanie sprawia ból i ledwo mogłem normalnie chodzić.
Finał tej sytuacji jest taki, że po prostu wyszedłem, bo żadnej konstruktywnej opinii ani pomocy nie dało się uzyskać.