Zgłosiłem sie do Pracodawcy z powodu braków środków finansowych. Zostałem pracownikiem "na słowo" Pracodawca wiedział iż zmagam sie z chorobą alkoholową która wykorzystał. Naśmiewanie sie z tego tytułu codziennie to chleb powszedni. Plus z wyliczeń wypłat nie wypłacono mi nic. Ponieważ "zawsze jak byłeś w pracy to byłeś pijamy" następnie Pan ucią kontakt z moją Żona zostawiaja zarówno mnie jak i Małżonkę bez środków do życia. Będąc świadom,ze w momencie zgłoszenia sprawy "z czym Ty mi grozisz skoro mnie nękasz" jezeli dopominanie sie o wyplate jest nękaniem i nazwanie byłego szefa (usunięte przez administratora) jest karygodne to gratuluję.