Nie zgodzę się z tym, że od środka miejsce wygląda inaczej. Jest to wymagające miejsce bo właściciel jest równie wymagający. Właściciel oczekuje od swoich pracowników pewnego standardu, który jest mocno wygórowany. Pracowałem tam kilka lat i przyznam, że było czasami(usunięte przez administratora) ciężko, ale satysfakcja jaką dawały pochwały od zadowolonych klientów są bezcenne. Właściciel ma też ogromną wiedzę gastronomiczną którą przekazuje innym. Znam wiele przypadków gdzie kucharze którzy zanim zaczęli tutaj pracę byli przeciętni i przez większość swojej kariery klepali schabowe, a po kilkunastu miesiącach nauki w tym miejscu robili niesamowite rzeczy na talerzu. Nie jest to miejsce dla osób które chcą sobie spokojnie posiedzieć. Przyznam, że jest ciężko, ale ciężka praca popłaca. Co do odzieży się nie zgodzę. Mogłem sobie wybrać rozmiar nowej odzieży po czasie na inny rozmiar i nigdy z tym nie było problemów. Przerwy zawsze były i sam właściciel mocno tego pilnuje by każdy miał czas na odpoczynek i ciepły posiłek bo wie jaki kocioł czasami panuje. Nadgodziny w gastronomii były zawsze i wszędzie i kto decyduje się robić w tej branży to musi się z tym liczyć w innym wypadku pozostaje mu MC. Jeżeli ktoś jest tak wrażliwy w pracy na kuchni i na każde zwrócenie uwagi traktuje jako (usunięte przez administratora) to nie nadaje się do tej pracy. Nie znam restauracji w której szef kuchni bo błędzie kucharza klepie go po ramieniu i mówi "nie martw się następnym razem się uda". Jest to rodzinna firma i nie jest szokujące że pracują tam członkowie rodziny. Właściciel nie ma taryfy ulgowej dla rodziny. Każdy daje z siebie wszystko i dlatego to miejsce ma tak dobrą opinię. Szef jest jaki jest. Czasami go nienawidziłem jak był zły, ale jak był zadowolony z mojej pracy to dał to odczuć i to było naprawdę miłe i biegiem czasu jak już tam nie pracuję to myślę, że chciałbym być takim szefem jak on.