Wizyta u pani doktor była bardzo niesatysfakcjonująca. Lekarka była pobudzona i sprawiała wrażenie całkowicie niezainteresowanej moim przypadkiem. Zapytała co mnie do niej sprowadza, ale po tym, jak szczegółowo opowiedziałam o swoich objawach, okolicznościach i przebiegu dolegliwości, natychmiast wydała diagnozę, że to moja wina. Nie zgodziłam się z taką oceną, ponieważ wszystkie przyczyny, okoliczności i objawy wyraźnie odbiegały od tej interpretacji. Nie zaproponowała też skierowania/zaświadczenia o lęku — musiałam sama o to poprosić. Na koniec wypisała receptę i wyraźnie chciała jak najszybciej zakończyć wizytę, co utrudniło rzetelną rozmowę i zrozumienie problemu.