Właściciel klasycznie wyzysk, niewolnictwo, szantaż. Tylko chef ok. Co prawda serce go boli ale rodzinę utrzymać trzeba nawet toleruje wszelkie pierogi, burgery czy też najdroższe z dań z mrożonek, stoły wiejskie na imprezach z mięs sieciowych, pizza z tygodniowych śmieci ale to właściwie atut pizzy. Wieś to zawsze wieś. Ich dewiza nigdy na czas najlepiej zapłać ale nie jedz.