Pan Edward to przemiły i wspaniały człowiek, przejazd wspominam bardzo pozytywnych warunkach. Wiekowe choć wciąż pięknie zachowane volvo nadało animuszu drodze prowadzącej spod słynnej giżyckiej kajuty do miejsca tymczasowego zamieszkiwania na Staszica. Szerokości i zdrówka dla Pana Edwarda.