Paulina06.01.2022 21:54
Inne
W dzieciństwie leczył u mnie epilepsję o podłożu idiopatycznym nieznanego pochodzenia, która udało się wyleczyć po 9 latach.
Dodam, że po pierwszych zleconych badaniach trafnie postawił diagnozę i ustawił mi leczenie.
Dodatkowo później byłam na rozszerzonych badaniach w Łodzi w szpitalu w Matce Polce. Tam przez tydzień wykonywanych badań lekarze postawili ta sama diagnozę i ustawili to samo leczenie, które wdrożył u mnie dr Jacek Juryńczyk.
Poza tym, że wizyty były szybkie to dla Pana doktora był to wystarczający czas na to aby mnie zbadać, porozmawiać i kontynuować leczenie + zlecenie dodatkowych badań.
Jest to lekarz konkretny.
Po latach w dorosłym wieku miałam inny problem neurologiczny, udałam się na wizytę z badaniami rezonansu. Pan Doktor zalecił jak najszybsze położenie się w szpitalu, nie bagatelizował problemu. Bez zastanowienia wiedziałam, że jak się kłaść do szpitala to tylko w Bełchatowie. Tam miałam pobrany płyn rdzeniowo-mózgowy + inne badania, jak to wyszło prawidłowo zbadano mnie pod kątem kardiologicznym. Dzięki niemu od 6 lat przyjmuje leki na arytmię i wszystkie przykre objawy minęły po powrocie ze szpitala.
Jest to lekarz, który pamiętał mnie po wielu latach nieobecności od kiedy zakończyłam leczenie epilepsji, dokładnie od roku 2004 do 2016, to aż 12 lat a mimo wszystko swoich pacjentów pamięta i zawsze coś doradzi telefonicznie nawet, gdy miałam problem zdrowotny.
Polecam z całego serca. To jedyny lekarz neurolog, do którego mam 100% zaufanie.