Już jako były pracownik mogę napisać kilka słów na temat tej firmy. Mimo, że upłynęło kilka miesięcy jak tam nie pracuje to chce przestrzec wszystkich, który zastanawiają się nad podjęciem tam pracy. Firma pozostawia wiele do życzenia względem organizacji zarówno pracy jak i komunikacji. Rozmowa z szefem przebiega naprawdę dobrze, tłumaczy na czym polega praca, jakie są obowiązki, można dogadać się co do stawki i godzin pracy. Niestety czar pryska wraz z pierwszym dniem. Jako pracownik biurowy obowiązkiem są wszystkie sprawy związane z produkcją i wysyłką towaru. Dziewczyny pracujące w biurze, tłumaczą coś "po łebku", pośpieszają i wymagają obliczeń na kalkulatorze na już. Nie ważne, że nie znasz produkcji, tego co robisz ale ma się zgadzać i tyle. Przy szefie służą nawet pomocą ale w taki sposób, abyś nie zrozumiała. Jeśli pytasz o cos ponownie dostajesz informację "przecież Ci to mówiłam" - osobie, która jest 3 dzień w pracy. Nie ma żadnych dokumentów pomagających przy wdrożeniu.
Dodatkowo dostajesz (usunięte przez administratora)za nieswoje błędy. Słynny kierownik produkcji - syn szefa to największa pomyłka firmy. Na każdym kroku słyszysz od pracowników produkcyjnych, aby uważać na kierownika produkcji M** i kierowniczkę biura I***. Wszystkie swoje błędy zwalają na kogoś i ktoś za to obrywa. Standardy związane z produkcją czy czymkolwiek tam nie obowiązują. Do firmy przez produkcję może wejść każdy a i tak tego nikt nie zauważy. Jedzenie na produkcji, palenie papierosów jest na porządku dziennym. Praca w biurze w bardzo złej atmosferze. Młodsza koleżanka jest taką kukiełką kierowniczki, co jej każe to robi, a co jest źle spada na nią. Osoba z własnym zdaniem długo tam nie popracuje z szacunku do siebie. Szef prosi na rozmowę i mówi o błędach, których nie zrobiłaś. Mimo tłumaczeń i tak gadasz jak do ściany. Twierdzi, że nie ma miejsca na pomyłki nie dając nawet podstawowego sprzętu do pracy. Nie są to błędy wynikające ze złych obliczeń czy tym podobne tylko błędy z pomyłek pracowników produkcji. Nie dziwie się, że co chwile pojawiają się ogłoszenia o pracę bo kto jest trochę mądrzejszy stamtąd ucieka.