Pan (usunięte przez administratora)raczej nie rekrutuje, ponieważ panicznie boi się umów o pracę. Jest sprzedawcą dobrym, ale szefem już gorszym. Kompletnie nie ogarnia prawa pracy. Niby stać go na sprzęty, certyfikaty,, gdzie mowa o kwotach w dziesiątkach tysięcy, ale robi problem by w całości rozliczyć się z pracownikiem "na papierze". Na drzwiach kamienicy nie ma nawet szyldu, logo, więc może za miesiąc, dwa firma będzie gdzie indziej.Nie jest w stanie przeprowadzić rozeznania rynku - niby zatrudnia do tego zespół, ale kompletnie nie weryfikując przy tym jego kompetencji. W efekcie - (jak jest dobrze) w zespole zostaje jedna osoba, która ma ogarniać wszystko i nic (szef nie jest w stanie jasno przekazywać poleceń, ma skłonności do słowotoków i rozwlekłych dygresji), dostając najniższą krajową,(usunięte przez administratora) W Ampac niewiele dzieje się na czas, poza przyjściem jednego, starego pracownika, który ma z szefem jakąś chorą relację (robi za niego wszystko, często po godzinach, ale nie ma się co dziwić, bo jest z Ukrainy i słabo zna polski, by startować gdzie indziej). Podsumowując, w tej firmie wszystko ma swój początek a końca nie widać. (usunięte przez administratora)