proszę uważać na tego Pana, zaufałam pozytywnym opiniom i bardzo tego żałuję, Pan miał udrożnić rury, okazało się, że to nie taka prosta sprawa, stara instalacja była źle zamontowana i trzeba było kuć, Pan Roman na początku był miły i żartował, jednak gdy okazało się, że zadanie przerasło jego umiejętności, zaczął denerwować się i kląć, co jeszcze jest zrozumiałe, od paru (usunięte przez administratora) nikt nie umarł, niestety Pan Roman nie wiedział co ma robić, był już taki zły, że przewiercił (przypadkowo, jednak z powodu nerwów) rurę, ktorą musiał następnie wymienić,co zajeło mu wiekszość czasu, który mógł spędzić na pierwotnej naprawie) zostawił po sobie bałagan, nie wyniósł nawet gruzu i pojechał.Nastepnego dnia przyjechał już w lepszym trochę humorze i ,,naprawił,, instalację(czyli wstawił trójnik, przepchał rury) i skasował za to 1350zł, umówiliśmy się, że cena obejmuje zamontowanie umywalki i kabiny prysznicowej, ktore wcześniej trzeba było rozmontować z powodu kucia, umówiliśmy się, że Pan Roman wróci, jak położymy nowe płytki i dokończy robotę,niestety już następnego dnia zalaliśmy sąsiadów,dzwoniliśmy do Pana Romana i nie odbierał już telefonu, okazało się, że wszystko jest źle zrobione i musieliśmy znowu wzywać następnego hydraulika,który nie mógł uwierzyć w to, że zapłaciliśmy tyle pieniędzy tak naprawdę za nic, zostaliśmy (usunięte przez administratora) mało tego-gdy już płytki zostały położone i próbowaliśmy sie skontaktować z nim, on dalej nie odbierał telefonu, dopiero gdy wysłałam sms, że dzwonię w sprawie zamontowania kabiny prysznicowej tak jak wcześniej się umawialiśmy, odpisał, że ok, że przyjedzie, jednak gdy zadzwoniłam aby się umówić na dokładny termin, gdy Pan Roman dowiedział się, że montujemy nową kabinę, a nie starą, zaczął kręcić nosem i powiedział, że będzie musiał wiercić nowe otwory i że to będzie kosztowało, a gdy napomknęłam, że przecież nie tak się umawialiśmy, że Panu już zapłaciliśmy, odpyskował, że nie da się za 1350zł wyremontować pół domu, wyzwał nas i się rozłączył i tyle go widzieliśmy