Piszę tą opinię aby przestrzec każdego przed tą firmą. Przytoczę tutaj kilka sytuacji, abyś Ty, drogi czytelniku, sam wyrobił sobie opinię. Na wstępie: O nieprzedłużeniu mi umowy dowiedziałem się jeden dzień po zakończeniu poprzedniej. Odbieram to jako całkowity brak szacunku oraz godności, gdybym miał rodzinę na utrzymaniu, lub inną trudną sytuację życiową, to mogłoby być różnie. Takie zachowanie jest po prostu nieodpowiedzialne, niekulturalne i nie wyobrażam sobie jak można kogoś potraktować w taki sposób. Zaznaczam, że moje zwolnienie nie było podszyte jakimikolwiek wcześniejszymi sygnałami, mogącymi zwiastować taki obrót spraw, nie było też spowodowane jakością mojej pracy. Żenujące. Gangreną która toczy tą firmę, jest nieprzyjemna atmosfera pracy, wynikająca z zaskakującej, jak na 2024 rok, impertynencji szefa. Osoby decydujące się na pracę w Bacom, muszą być gotowe na conajmniej bardzo agresywny ton rozmowy, jeśli tylko szef jest w złym humorze, a osobiście nie raz byłem świadkiem sytuacji gdzie ktoś został dosłownie zbluzgany. Podniesiony głos i wulgaryzmy kierowane w stronę pracowników, dla mnie całkowicie dyskwalifikują czyjeś kompetencje, jako kadry kierowniczej.
Z bardziej technicznych minusów, to jeśli chodzi o software development, wszystkie używane technologie są przestarzałe, kod to kwintesencja określenia "kod spaghetti", a pracował będziesz nie na monitorze, a na telewizorze umieszczonym około metr od twoich oczu, chyba że coś tam się zmieni, ja tak miałem w każdym razie. Z dodatkowych praktyk na które patrzę jako na całkowicie niezrozumiałe, to dosłownie wszystko, każda najmniejsza rzecz, przechodzi przez szefa, co dezorganizuje strukturę pracy, bo ciężko dogadywać coś z kimś, kto nie ma w ogóle czasu.
Słowem zakończenia, stanowczo odradzam pracę w tym miejscu, chyba że ktoś ma aspirację do poznania miejsca pracy dosłownie wyjętego z rozmaitych memów i śmiesznych obrazków w internecie, mających na celu humorystyczne ukazanie pewnej grupy społecznej, tak zwanych Januszów Biznesu, których przybytek - będący ich oczkiem w głowie - potocznie nazywamy Januszexem :).