Może i ta pani jest dobrym psychologiem a ja cudów oczekuję nie wiem, ale dla mnie to śmieszne.Robią sto kursów ,szkoleń ,a na końcu okazuję się że umie mi powiedzieć tyle co pani z warzywniaka.Myśl pozytywnie ,staraj się zmienić swoje życie i parę innych tego typu głodnych kawałków.Jak by osoba do pani przychodząca umiała zmienić swoje życie, czy wiedziała jak to zrobić to by tej osoby u pani nie było ,a już pytanie typu jak pan uważa co mogę dla pana zrobić....to pani kończy te szkoły i kursy by po poznaniu mojej historii coś wymyśleć ,a nie mnie się pytać co pani ma robić .Pomijam że na nfz zarówno wizyty u psychologa jak i u psychiatry to śmiech.Po 15 minutach już się spieszycie żeby delikwenta się pozbyć, a często to może być osoba dla której może to ostatnia próba by np się nie zabić....myśli pani o tym jak puszcza pani człowieka po 15 minutach rozmowy??Macie buzie pełne frazesów, ale tak naprawdę jak delikwent nie pasuję wam do tego co się w podręczniku nauczyliście to szybko ręce umywacie .Najlepiej spychać problem na kolejnego lekarza czy psychologa, niech chodzi ....aż padnie.