Zdecydowanie odradzam potencjalnym lektorom!!!
Na "rozmowie kwalifikacyjnej" (ogólnie dość nieprzyjemnej) padły niewybredne pytania o mój stan cywilny i czy w ogóle posiadam partnera (bo jeśli tak, to może się zechcę wyprowadzić razem z partnerem, a przecież szkoła tyle zainwestuje w moje szkolenie!!!), szefowa bez pytania przechodzi na "ty", ale sama oczywiście na to nie pozwala, oczywiście ZERO informacji o konkretach (stawki), jedynie to, że brak szans na UoP i bardzo dużo wymagań od samego startu, łącznie z zobowiązaniem się do prowadzenia zajęć X miesięcy przed terminem ich rozpoczęcia. Absurd. W innych szkołach nie ma takich cyrków. Szanujcie się!!! Pracę jako lektor niemieckiego bez problemu można znaleźć obecnie nawet online za GODZIWE stawki i na GODZIWYCH warunkach, a nie według czyichś dziwacznych zachcianek. Osobiście znam osobę z poziomem C2 i doświadczeniem w nauczaniu, która odniosła podobne wrażenia po rozmowie i nie podjęła współpracy. Nie dziwię się...