Uwaga na oszusta!!! Nie wiem co się stało z tym człowiekiem bo podobno kiedyś był dobry. No właśnie kiedyś. Nas niestety potraktował w sposób nieuczciwy. Wynajęliśmy go z polecenia znajomej do wykonania 2 łazienek (stan deweloperski). Jedną z nich miał podzielić na osobne WC i pomieszczenie gospodarcze. Jak oceniali niezależni wykonawcy pracy było na max 1,5 miesiąca. Krystian Woźniak spędził (to dobre określenie bo nie pracował) w naszym domu 5 miesięcy i nie dał rady ukończyć ww. łazienek. Nasza cierpliwość i czas się skończyły zważywszy że spodziewaliśmy się dziecka i liczyliśmy na to że remont zakończy się przed narodzinami. Krystian nam to skutecznie uniemożliwił, nie tylko nie wykonał zleconej pracy ale utrudniał wykonanie prac innym wykonawcom a w ostatecznym rozrachunku oszukał nas na zaliczce na materiały przestawiając paragony za rzeczy zakupione na własny użytek. Ale od początku - zaczął w marcu deklarując że skończy do końca kwietnia, później dodawał sobie po 10 dni lub tydzień aż z końcem lipca go wywaliliśmy z naszego domu. Oczywiście z łazienek nie dało się korzystać i finalnie inny wykonawca dokończył i poprawił to co ten papudrok zrobił. A co takiego zrobił - muszla od WC nie jest na środku pomieszczenia ot tak. Przez to stolarz musiał przerabiać szafki które zabudowywały Geberit. Trawertyn na podłodze ułożyliśmy jaki ma być wzór - po co? Skoro ułożył według własnego i musieliśmy skuwać. Podest pod prysznic miał mieć 70cm bo taka była zakupiona kabina, zrobił na 72,5 przez co mieliśmy do wyboru albo kupić szybę na wymiar albo pogodzić się z parapetem na 4 cm po zewnętrznej stronie kabiny. Przenosząc miejsce baterii umywalkowej zrobił dziurę na wylot, nie naprawił. Wracając do utrudniania prac innym wykonawcom - robiliśmy schody z mikrocementu. Chodził w brudnych butach po nich przez co wykonawca musiał je czyścić i poprawiać na koniec upuścił na nie piłę i wyszczerbił stopień. Ekipa od gładzi przygotowała ściany pod malowanie - frezował płytki w domu zamiast na zewnątrz. Pył w całym domu i odpylanie ścian na nowo. Finalnie ekipa od malowania wypowiedziała nam umowę ponieważ byli przez niego przekładani 3 razy. Podsumowując ten człowiek nie robi ani dobrze ani szybko. Tanio też nie wiec będziemy dochodzić naszych praw w sądzie ponieważ takich papudroków trzeba edukować że jak się bierze za jakiś projekt to trzeba ponieść konsekwencje swoich działań.