Jeśli ktokolwiek zastanawia się nad tym, żeby coś zlecić dla tego klauna to niech się puknie w głowę... adam cudnik to partacz i gamoń bez umiejętności... wcześniej naprawiał telefony, po wymianie wyświetlacza nie działał mi przycisk odcisków palców... po zamknięciu firmy GSM czepia się wszystkiego, przerabia lampy w autach USA i niestety też do niego trafiłem... jeździł moim autem, widziałem po liczniku, obił mi drzwi przy mnie i się wypiera ze to było, co za bezczelny typ... porysował mi auto w kilku miejscach, po odbiorze mam odprysk na szybie. robota zrobiona partacko, szukał sygnału stop i zrobił zwarcie w instalacji, pojawiły się 2 nowe błędy i wmawia mi ze to już było... wiązka rozgrzebana, nie potrafił nawet owinąć izolacją... kamera cofania przestała działać i też zwala ze tak było, podnosi cenę na koniec finalnie i tak musiałem jechać do Emila na Starej Łomży który mi od ręki ogarnął po tym partaczu.. szkoda nerwów na tego pajaca... wydaje mi się ze ma problem z alkoholem, a już na pewno jest niesłowny, auto miało być w jeden dzień a stało 3... najgorsze ze sobie go używał i zapewne pałował... w bagażniku pełno cyny która spadła na wykładzinę.. partacz i tyle