Bardzo nieprzyjemna komunikacja, a raczej kompletny jej brak. Postawa pełna wyższości i pretensjonalny ton skutecznie zniechęcają do współpracy. Rozwiązywanie konfliktów przychodzi pani bardzo ciężko, gdyż jest ona nieobiektywna, stronnicza, nieempatyczna. Byłam naprawdę w szoku jak agresywnie zwraca się do bądź co bądź swoich pracodawców, czyli członka zarządzanej wspólnoty mieszkaniowej. Wieczne przewracanie oczami, niecierpliwe westchnięcia, ton pełen pogardy przy zadawaniu jej zwykłych pytań. Tak jakby była pełna pretensji o fakt, że ktoś każe jej wykonywać własną pracę. Brak empatii, wyczucia, ale i też profesjonalizmu, bo kto to widział, żeby poważny zarządca wysławiał się w tak ordynarny prowokujący do potyczek słownych sposób. Nie polecam.