Maja23.08.2025 18:39
Inne
Mniej niż jeden. Człowiek, bo nawet nie kobieta... JOANNA LORENZ powinna być pozbawiona prawa do wykonywania zawodu!!! Przyjechaliśmy do ZG z córką 8 letnią, z poważnym zapaleniem dziąsła. Mówię kobiecie, żeby uważała i była delikatna, bo dziecko wrażliwe. A ona mi na to, że wie co ma robić. Ton.... kolejne tragiczne odczucie, mina, postawa.... o Boże- zastanawialm sie czy powinna kontynuować. Tak naciągnęła usta, że dziecko od razu zaczęło odsuwać jej dłonie i mówi ze bardzo boli. Zwracam jej uwagę, aby postarala sie nyc delikatniejsza, dostaje tekst zwroty, "ale ja wiem co robię, sugeruje Pani ze jestem niedelikatna"- odpowiadam ze tak, widzę co sie dzieje. Fochuje się i wyciąga strzykawkę. Nic nie mówi, próbuje otworzyć dziecku usta. Pytam co robi, że ma mnie informować, ze nawet nie powiedziala mi co jest dziecku... na co słyszę- "skończyłam prace, nie będę nic robić z tym pacjentem"
Dodam, że nie jestem roszczeniowa, wulgarna itp... chciałam tylko, aby dziecko nie miało traumy, bo sama wizyta w innym gabinecie ją stresowała. No jak można pchać się na siłę w taki sposób z igłą do dziecka.
Placówka powinna pozbyć sie takiego pracownika. Ewidentnie pracuje tak, aby nikt nie chciał do niej wrócić.
Czytałam wcześniej opinie o J. Lorenz, ale nie wierzyłam. Ludzie są różni, różne wrażenia, ale to co dziś miało miejsce...
Na koniec zamykała mi drzwi na siłę jak dopytywałam o szczegóły recepty bo tylko to na odczepnego zrobiła i powiedziała, ze profesjonalizmu i kompetencji powinnam szukac gdzie indziej!!!
Tyle w temacie. Współczuję współpracownikom.