Magdalena07.11.2024 21:42
Inne
W dniu 6.09.2924 z atakiem duszności u psa trafiliśmy do Gabineu Andżeliki Barczak - przyjął nas wtedy B. Hiller. Pies został uratowany z tego ataku duszności, jednakże od tej pory przez błędna diagnoze(już teraz wiemy, że diagnoza była błędna)i zle dobrane leki P. Boguslaw niszczył psu organizm- zalecenia jakie dal Pan Doktor- o ile po tej całej sytuacji mogę nazwać go doktorem? to:
- przepisane Toramide na odwodnienie
-ograniczanie wody do 500 ml dziennie
Jeździliśmy na wizyty od tego momentu na prawdę często- prosiłyśmy o echo serca ponieważ P. Bogusław stwierdził KARDIOMOPATIE, powazna niewydolnosc serca. Wtedy byłyśmy przerażone, mówiono nam, że jak pies będzie dużo pil to ZALEJE MU PLUCA, dawalysmy więc te nieszczęsne tabletki i ograniczaliśmy wodę - zgodnie z tym jak kazal P. Hiller, cały ten czas nasz pies był badany przez P. Bogusława nawet kilka razy w tygodniu!!! Po miesiącu nadal kazał jesc mu te tabletki. W dniu 12.10 pies zaczął źle się czuć, dostał jakby paraliżu szyi, słaniał się na nogach, diagnoza Pana Bogusława? (lekarzem go nie nazwie) - "nie wygląda jakby umierał- damy mu zastrzyk" dal mu zastrzyk, później było jeszcze gorzej, o 2 w nocy pojechałyśmy jeszcze raz, dzwoniąc w nocy P. Bogusław kazał dać nam 3 mg toramide!!!! W nocy dal mu rowniez silne zastrzyki - przez niego Pies był trzema lapami na drugim swiecie, dlaczego tak uważam? A no dlatego że w poniedziałek nie czekałyśmy, jechałyśmy szybko do Zabrza, gdzie stwierdzono, że pies jest bardzo odwodniony, że nerki przestały funcjnowac, wskaźniki od ilości sterydów w krwii wywaliły ponad skalę! P. Bogusław mówił mi w sobotę, że nie da psu kroplówki bo mu zaleje serce, a w Zabrzu pierwsze co to NAWADNIANIE!!!! ORAZ DIAGNOZA - PIES NIE MA ZADNEJ KARDIOMOPATII!!
P. Bogusław wykazał zła diagnozę, popełnił duży błąd lekarski - mam nadzieję, że już nigdy nie podejmie się leczenia czegoś, o czym nie ma bladego pojęcia. Walczymy 3 tygodnie o psa, duża ilość nawodnienia, odpowiednie leki i pies zaczyna wychodzic na prostą.
Dodam, że w nocy usłyszałam również slowa od B. Hillera" nerki jak przestały funcjnowac to nic nie zrobimy" - nie skomentuje
Podsumowując,
zniszczył Pan psu organizm, gdybyśmy wtedy nie pojechały na ostatni gwizdek do innego lekarza, dziś naszego ukochanego psa by nie było, zmarłby w wielkich cierpieniach przez Pana błędną diagnozę i jakże głupie zalecenia.
Radzę omijać szerokim łukiem tą przychodnie. Zresztą czy kiedykolwiek wpisywał Pan co daje Pan psu do książeczki? Nie..ciekawe