UWAGA — nie polecam! (Wrażenia z korzystania z usług)
Przekazałem ekspres Saeco Aulica Top HSC Evo do serwisu 13.06.2025 — po licznych błędach (E03, E07, problem z sygnalizacją drzwi). Serwis zakwalifikował to do odpłatnej konserwacji (450 zł), naprawa miała trwać krótko.
Efekt: ponad półtora miesiąca chodzenia po prośbach i dwa razy wysyłany sprzęt z powrotem. Po pierwszym zwrocie ekspres przyszedł z pękniętym zbiornikiem na wodę i luźnymi elementami obudowy (nóżka wyrwana). Po ponownym odesłaniu (wysłane 29.09, zwrot 15.10) nadal widoczne złe spasowanie obudowy, brak kabla zasilającego i brak wężyka do spieniania mleka.
Serwis twierdzi, że „nie ma wpływu na kuriera” i że problem z obudową to „właściwości tworzywa”. Co więcej — uważają, że to ja nie włożyłem im do pudełka kabla i wężyka, ale „łaskawie” deklarują, że mogą mi dosłać nowe, jeśli potwierdzę adres. Kuriozum.
Zamiast realnego rozwiązania zaproponowano mi w gratisie zestaw chemii do czyszczenia ekspresu.
Podsumowując: długi czas naprawy, brak dbałości o sprzęt, niekompletne zwroty i żadnej faktycznej rekompensaty. Jeśli cenisz swój czas i sprzęt — omijaj szerokim łukiem.
Administrator
13.08.2024 08:00
Inne
Wielu użytkowników chce poznać twoje zdanie na temat firmy Grzegorz Markowicz Marven Vending w miejscowości Chyżne. Wypowiedz się, dodaj opinię – poznajmy prawdę o tym pracodawcy.
Nowy wpis
Były pracownik
05.09.2024 09:40
Były pracownik
Widzę, że masz talent do dawania dobrych rad – może warto pomyśleć o karierze w coachingu? Niemniej jednak, nie wydaje mi się, żebym pomylił magazyn z pracą w korpo. Różnice są mi znane, choć niektórym może się wydawać, że ich miejsce pracy to luksus. Jeśli dla Ciebie standardem jest kurz i brudne stoły, cóż, każdy ma swoje preferencje.
Co do butli – nieważne, czy to propan-butan, czy powietrze. Temat bezpieczeństwa na magazynie pozostaje istotny. Jeśli mam obawy o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo innych, to chyba nie jest to powód do żartów. A może warto by trzymać rzeczy, które mogą wybuchnąć, z dala od ludzi, którzy nie rozumieją zasad BHP?
Co do "dorastania" – jedyna zauważalna zmiana w tej firmie to zmiana pracowników, którym nerwy już nie wytrzymały. Niestety, nie każdego stać na taki krok, jakim jest zmiana pracy, więc niektórzy faktycznie zostaną tam do końca życia. A to, że komuś taka sytuacja odpowiada, szczególnie jeśli największym wyzwaniem dnia jest posprzątanie stołu, mówi samo za siebie.
Skoro już nazywasz mnie "kolegą", to może wypadałoby się przedstawić, bo chyba nie mamy pewności, że faktycznie jesteśmy kolegami.
Dzięki za radę o szmatce, ale wpadłem nalepsze rozwiązanie -znalazłem pracę, gdzie standardy czystości i BHP są traktowane nieco poważniej.
Miłego dnia i dużo słoneczka bo chyba Wam go tam brakuje ;)
Nowy wpis
Były pracownik
14.08.2024 23:57
Były pracownik
Praca w tym magazynie była najgorszym doświadczeniem zawodowym w moim życiu. Kompletny brak poszanowania zasad BHP stwarzał poważne zagrożenie każdego dnia. Magazyn był pełen brudu i kurzu, a obecność myszy i szczurów była na porządku dziennym.
Drzwi do łazienki nie zamykały się, co oznaczało brak prywatności i komfortu. Jednak najgorsze było zachowanie kierownika magazynu, który palił papierosy w całym budynku, nawet obok butli ze sprężonym powietrzem. Te butle były źle przechowywane, często rozszczelniały się lub wybuchały, a do tego leżały tuż przy wejściu, narażone na działanie słońca.
Zimą temperatura w magazynie nie przekraczała 10 stopni, a szef nie zapewniał niczego, co mogłoby ogrzać pracowników lub zrekompensować im te warunki. Mysie odchody w kawie były codziennością, co świadczyło o całkowitym braku higieny. Pomieszczenie socjalne było obskurne, bez światła, a stół pokryty był grubą warstwą kurzu.
Dodatkowo, szef notorycznie spóźniał się z wypłatami, co jeszcze bardziej obniżało morale wśród pracowników. Codziennie obawiałem się o swoje zdrowie i życie, idąc do pracy w takim środowisku.
To miejsce to definicja braku szacunku dla pracowników i ignorowania podstawowych standardów bezpieczeństwa i higieny. Zdecydowanie odradzam każdemu pracę w takim magazynie – to prosta droga do katastrofy.