klientka żłobka i Przedszkola 12.02.2024 23:25
Inne
Witam,
Syn uczęszczał od 8 miesiąca do żłobka i potem rok do przedszkola i na dyżur wakacyjny. teraz w wieku 8-9 lat wspomina ze wprzedszkolu było strasznie, że płakał na myśl o pójściu do przedszkola. Aż serce się kraje jak teraz słucham, jaką traumę musiało zostawić w pamięci dziecka, że po tylu latach wspomina to Przedszkole. Rzeczywiście słychać potem było o rygorze, ale to już było po tym jak przenieśliśmy dziecko. Wyrzuty straszne, że nie zorientowaliśmy się czemu dziecko płacze i co tam się dzieje. Rygor polegał na trzymaniu krótko dzieci, za byle podbiegnięcie podczas zabawy syn odrazu bez ostrzeżenia dostawał karę i musiał siedziec przy Pani. Syn jest wrażliwcem i razcej spokojnym dzieckiem, nigdy nie było z nim problemów wychowawczych.
Dziecko było sprowadzane za rączkę bez uśmiechu do nas co rzeczywiście różniło się od tego jak witał nas w kolejnym przedszkolu - wybiegał sam z uśmiechem nawet sam po schodach schodził bez trzeymania go za rękę.
Proszę o przedyskutowanie rygoru z innymi rodzicami i zapytanie się o obserwację co dzieci mówią, jak reagują. Mój syn wspomina, że byl zbyt mały, aby coś nam powiedzieć, a niestety my się nie zorientowaliśmy na czas, bo z zwnątrz wszystko niby pięknie choć rzeczywiście wszystko kontrolowane i dzieci jakoś niezbyt luzu na zdjęciach jak patrzę teraz, raczej teraz widzę stres, i parcie na naukę od najmłodszego wieku - to raczej ambicje Pani właścicielki wychodziły.
Dziecko, każda jednostka jest ważna i jej psychika dlatego apeluję o podnoszenie tego tematu.
Ososbiście zgłaszam to również do właścicielki Przedszkola.