Osoba zainteresowana zakupem 07.10.2023 22:52
Byliśmy dobrze nastawieni do zakupu domu na osiedlu Surfinii, ale spotkała nas bardzo niemiła sytuacja. Podjechaliśmy obejrzeć okolice, gdzie po kilku minutach na miejscu pojawiła się pani, która zaczęła grozić, że weźmie policję, ponieważ chodzimy po JEJ działce. Pani przedstawiła się jako właścicielka działki, na której jest inwestycja, zarzucała nam kradzieże, które wcześniej podobno miały miejsce w okolicy.
Pani była się z dzieckiem, które podczas naszej "rozmowy" wędrowało sobie po terenie budowy za odwróconymi plecami pani zajętej jakże zaciętą wymianą zdań - widać odpowiedzialność i łeb na karku.
Najlepsze na koniec - gdy wycofaliśmy się, pani krzyczała za nami, że bezprawnie chodzimy po ulicy Surfinii (sic!). Na moje pytanie, gdzie jest teren budowy (na miejscu nie ma nawet kawałka ogrodzenia) oraz dlaczego inwestycja nie jest oznakowana jako "teren budowy", "nie wchodzić", "zakaz wstępu" etc. - pani skwitowała "jutro będzie" ????
Gdy odpowiadaliśmy, że nie kradniemy, ba!, zgadzamy się nawet na wezwanie policji i możemy poczekać, aby opowiedzieć policjantom, dlaczego rzekomy właściciel inwestycji nie potrafi jej nawet zabezpieczyć, dodaliśmy też, że byliśmy w biurze sprzedaży, rozmawialiśmy z ciemnowłosą (bardzo miłą) przedstawicielką, owa pani odpowiedziała - "nikt o ciemnych włosach tutaj nie pracuje". No ale jak usłyszała imię owej ciemnowłosej pani - mowę odjęło.
Nie wiemy, czy była to faktycznie osoba powiązana z inwestycją - jeśli tak, to zrezygnowaliśmy z powodu podejścia do klienta. Ładnie rzecz ujmując - nie była to dobra reklama ???? A już na pewno nie osoba, której chcielibyśmy powierzyć niemały dorobek i ogromne zaufanie. Niestety - klient stracony, co zresztą powiedzieliśmy pani na odchodnym. Jeśli był to ktoś z sąsiedztwa - informacje o kradzieżach, niemiły stosunek oraz wizja użerania się z taką osobą w przyszłości zraziły nas do zakupu.