Jeżdżę rzadko busem, ale kilka razy jechałam z p. Tomkiem, który całą drogę z Radomia do Kozienic wykonuje tel i nie rozmawia tylko krzyczy, tak aby cały bus wysłuchał rozmowy. Jednak najgorsze jest że ten kierowca ciągle bardzo ostro hamuje, tak że można zlecieć z fotela i wtedy krzyczy na innego kierowcę, a sam jedzie okropnie. Po każdej takiej przejeździe rozglądam się tylko jak dojechać i nie zwymiotować w busie, niestety w domu już to nie dziala