Damian17.02.2021 14:56
Inne
Szanowni Państwo,
Piszę tę opinię, aby przestrzec Państwa Przed doktor Moniką Stelmaszczyk (choć w mojej prywatnej opinii nie należy tytułować tej kobiety mianem doktora weterynarii z racji braku chęci, wiedzy i kompetencji do leczenia jakiegokolwiek zwierzęcia) - być może uratuje to życie Państwa Pupilków i nie skończą wykończone przez brak profesjonalizmy oraz celowe niepodejmowanie wymaganych działań leczniczych przez Stelmaszczyk. Dla Stelmaszczyk liczą się tylko pieniądze nie zdrowie i prawidłowe leczenie zwierząt. Jest to osoba wysoce niekompetentna i nieodpowiedzialna. Młoda kotka o imieniu Luisa została adoptowana przez moją Mamę ze schroniska. Stelmaszczyk wydała kota niezgodnie z regulaminem schroniska - po dwóch dniach w bardzo złym stanie twierdząc, że kot nie musi pić i jeść i może zwracać pokarm, ponieważ tak zachowują się koty (kotek miał świerzba, żółtaczkę oraz był odwodniony co zostało potwierdzone zarówno przez doktora Barskiego jak również doktora Czekajewskiego). Moja Mama na drugi dzień po wzięciu kota ze schroniska była umówiona ze Stelmaszczyk, ponieważ niepokoił ja stan kotka - specjalnie na tę okazję wzięła urlop. Niestety Stelmaszczyk nie zjawiła się w schronisku w umówionym terminie i odrzucała połączenia - kiedy odebrała, w zaparte zapewniała, że zdrowe koty tak właśnie się zachowują tj.: zwracają pokarm, nie jedzą i nie piją i pozostają w bezruchu. Moja Mama wezwała doktora Barskiego, który stwierdził, że kot jest w bardzo złym stanie tj.: jest odwodniony, ma świerzba i żółtaczkę i w żadnym wypadku nie powinien zostać wydany ze schroniska przez tę kobietę - od razu zostało wdrożone profesjonalne leczenie. Następnego dnia moja Mama była z kociaczkiem u doktora Czekajewskiego, który również potwierdził diagnozę i fakt popełnienia przez Stelmaszczyk niedopełnienia obowiązków i brak jej profesjonalizmu - leczenie było kontynuowane przez doktora Czekajewskiego. Dziś kotek musiał zostać uśpiony, ponieważ jego stan był bardzo bardzo zły - powód to niepodjęcie przez Stelmaszczyk odpowiednich działań gdy kot był jeszcze w schronisku pod jej opieką. Zadzwoniłem dziś do doktor Stelmaszczyk i usłyszałem sarkastyczne wypowiedzi typu "widziały gały co brały" oraz podważanie kompetencji i podśmiewanie się zarówno z doktora Barskiego jak również z doktora Czekajewskiego - arogancja i totalny brak kultury oraz profesjonalizmu. Podobnie wygląda prowadzenie prywatnej praktyki przez Stelmaszczyk - liczą się pieniążki, a nie leczenie zwierzęcia. Dodatkowo dochodzi brak jakiejkolwiek wiedzy i kompetencji jak również pozostawiająca wiele do życzenia postawa Stelmaszczyk - arogancka, bezczelna ignorantka. Dopilnuję, aby w stosunku do tej kobiety zostało podjęte postępowanie zarówno karne jak i dyscyplinarne. W załączniku przesyłam zdjęcie Lusi, która zakończyła dzisiaj swoje krótkie życie przez poważne zaniedbanie i świadome niedopełnienie swoich obowiązków przez Stelmaszczyk tytułującej się w mojej opinii niesłusznie mianem lekarza weterynarii.
Szanowni Państwo - w trosce o Państwa Podopiecznych odradzam leczenie swoich pupilków zarówno u Stelmaszczyk jak również w jej gabinecie weterynarii.
Życzę jak najlepszego zdrowia Państwu, jak również długiego i zdrowego życia Państwa oddanych zwierzęcych przyjaciół.
Z Wyrazami Szacunku
Damian Matyjaszczyk