Serdecznie odradzam prace w tym miejscu. (usunięte przez administratora), bezczelność i dezorganizacja to trzy filary, które można przypisać właścicielom tej „firmy”. Z początku współpraca wyglądała obiecująco, wręcz bym powiedział, że aż nadto kolorowo by było to możliwe. Z biegiem czasu okazuje się, że to tylko pierwsze wrażenie, aby móc zatrzymać pracownika, ponieważ warunki pracy, od samego początku, są co najmniej mało komfortowe. Stary sprzęt komputerowy na którym ciężko pracować w sposób wygodny to tylko wierzchołek góry lodowej. Brud i unoszący się kurz, bo prawdopodobnie szkoda paru groszy, aby zatrudnić sprzątaczkę raz w miesiącu, by pracownicy mogli siedzieć w czystym pomieszczeniu. Kuchnia w której (można) zjeść czy przygotować posiłek kłania się inspekcji sanepidu. Nie wspomnę już o jakimkolwiek przestrzeganiu zasad BHP. Na podłodze wszędzie na ślepo leżą pudełka, co uniemożliwia swobodne poruszanie i stwarza zagrożenie wypadku przy pracy. Właściciele - typowi skąpcy, którzy jak tylko zobaczą, że chcesz rozmawiać o pieniądzach to robią się nerwowi i atakują bezczelnymi pseudo kontra-argumentami. Sama kwestia zapłaty i jego sposobu pozostawia wiele do życzenia. Na początku umowa zlecenie (okresowa - 1 miesiąc) dla studenta na kwotę 1000zł, reszta przysłowiowo „pod stołem”. Po miesiącu, jeśli się nie upomnisz, nie ma mowy o nowej umowie, pracujesz najzwyczajniej na świecie (usunięte przez administratora), a jak się upomnisz, to usłyszysz absurdalne tłumaczenia i agresje słowną. Jeśli tylko jest coś nie na rękę, to wszystko jest zamiatane pod dywan. Po trzech miesiącach pracy dostałem umowę, również terminową i również na 1000zł. Dlaczego tak to wygląda? Nie wiem. Myślę, że to sprawa skarbówki i Państwowej Inspekcji Pracy. Wynagrodzenie dostaje się „uznaniowo”, czyli według widzi mi się właściciela. Wprowadzają toksyczną atmosferę poprzez faworyzowanie pracownika, który nie ma żadnych „ale” co do ich działań, czyt. jest wygodniejszy. Mam wrażenie, że idealnym pracownikiem dla tej pary, to taki, który nic nie mówi, szybko wykonuje swoją pracę, a najlepiej nie pobiera za nią wynagrodzenia. Jeśli nie zapiszesz przepracowanej liczby godzin w miesiącu, możesz mieć pewność, że dostaniesz mniej pieniędzy niż powinieneś.
Moje odejście wyglądało następująco: na koniec miesiąca dostałem rozliczenie w którym otrzymałem mniejszą sumę niż kolega z pracy, który przepracował 20 godzin mniej ode mnie. Szef ironicznie stwierdził, że chyba nie czuję się dobrze pracując u nich w firmie i zasugerował moje zwolnienie. Stwierdziłem, że nie pozwolę sobie na dłuższe upokarzanie i uznałem, że rezygnuje w trybie natychmiastowym. Po chwili od mojego wyjścia zauważyłem, że na OLX już poszukują nowego pracownika. Prymitywne zachowanie. Szczęście w nieszczęściu - przeczuwając zaistniałą sytuacje - pozwoliłem sobie na udokumentowanie wspomnianej rozmowy dyktafonem, tak aby bronić swoich praw, a także własnych interesów oraz udowodnić swoją racje, gdy tylko zajdzie taka konieczność. Praca niestabilna, szef i szefowa robią spontaniczny wyjazd wypoczynkowy, Dostajesz przymusowe wolne za które oczywiście nikt nie płaci, bo płacone od godziny. Jeśli chodzi o sam zakres obowiązków, jest niezdefiniowany. To znaczy, że praktycznie jesteś tam od wszystkiego. Oprócz tego, trzeba się upominać (albo najlepiej przynosić ze sobą) o najbardziej prozaiczne rzeczy typu papier toaletowy. Brak szacunku do drugiej osoby to mało powiedziane. Aby załatwić jakiekolwiek sprawy służbowe, musisz chodzić i się przypominać tak jakbyś to Ty był właścicielem tej firmy i Tobie zależało, aby cokolwiek w niej funkcjonowało. Zmierzając do końca, powiem krótko, właściciele to osoby, które nie potrafią prowadzić firmy w sposób uczciwy, nie zależy im na pracownikach, bo przecież przyjdzie następny nieświadomy STUDENT, z którego będą mogli sobie zarobić, przy okazji manipulując, że te wszystkie krętactwa to normalność, a Ty nie masz prawa głosu. Tak się biznes kręci. Nigdy z czymś takim się nie spotkałem i ufam, że dzięki mojej opinii, następny potencjalny pracownik zastanowi się dwa razy czy warto tam pracować.