Sodas to totalny brak profesjonalizmu, usterki i skandaliczne traktowanie klienta!
Zdecydowanie odradzam zakupy w firmie Sodas. Zamówiłam garaż drewniany CORE-19 i to, co otrzymałam, wraz z bezczelnym podejściem do klienta, jest całkowicie niedopuszczalne. Od montażu minęły ponad 4 tygodnie, a firma do dziś nie rozwiązała zgłaszanych problemów. Obsługa klienta w tej firmie jest bardzo dobra, ale wyłącznie do czasu, gdy otrzymają pieniądze. W momencie pełnej zapłaty i pojawienia się żądań usunięcia wad, podejście zmienia się o 180 stopni. Sprzedawca po prostu nie reaguje, bo fundusze ma już na koncie. Nie dajcie się nabrać na dobre opinie – najwyraźniej standardy w tej firmie drastycznie spadły.
Lista rażących błędów i usterek:
1.manipulacja jakością drewna i regulaminem: Na stronie głównej firma chwali się, że ich drewno jest „najwyższej jakości”. Tymczasem w regulaminie na samym dole strony jest zapis, że sprzedają drewno w klasie A/B, co z najwyższą jakością nie ma wiele wspólnego.
2.towar niezgodny z zamówieniem: Zamawiałam pełne drzwi drewniane, a przywieziono przeszklone (mimo że dzień wcześniej telefonicznie potwierdzano wersję drewnianą!). Z kolei okna miały mieć szprosy, a przyjechały całkowicie bez nich.
3.krzywe wrota garażowe i brak elementów: Prawa strona wrót jest mocno wykrzywiona (góra ucieka do środka, dół wystaje do przodu). Dodatkowo monterzy nie dokręcili do nich listwy – znaleźliśmy ją porzuconą w odpadkach.
5.garaż niefunkcjonalny i bezużyteczny (wrota się nie otwierają): Obiecano mi, że wrota zostaną wyregulowane po 2 tygodniach, gdy garaż osiądzie,nie przykręcono nawet mocowań . Nikt się nie pojawił. Wrota opadły tak mocno, że obecnie w ogóle nie można ich otworzyć. Sami chcieliśmy dokonać regulacji, ale okazuje się, że zawiasy nie mają w ogóle regulacji! Trzeba je odkręcić i przykręcić w innym miejscu, robiąc kolejne dziury w konstrukcji.
6.wypaczone elementy i wadliwy montaż: Drzwi muszę zamykać siłowo, a okno (które zostało odwrotnie zamontowane) po uchyleniu w ogóle się nie zamyka.
7.uszkodzony gont: Ekipa montażowa założyła uszkodzony gont z wykruszoną posypką, co naraża cały dach na zniszczenie.
8.nieszczelności i zalewanie wnętrza: Okno jest nieszczelne między szybą a ramą. Deszcz spływający po szybie wlewa się do środka garażu, tworząc paskudne zacieki na nowo zaimpregnowanych przez nas deskach i powodując gnicie drewna.
9.fatalna jakość metalowych elementów: Okucia okien przyjechały już zaśniedziałe. Co gorsza, na zawiasach wrót, po przeprowadzeniu impregnacji przez montażystę, pojawiły się głębokie wżery od soli.
10.jawne ignorowanie wad przez ekipę: W dostarczonych deskach są dziury po sękach, przez które widać piórowpust. Montażysta musiał to widzieć zarówno podczas stawiania konstrukcji, jak i w trakcie jej impregnowania. Mimo to świadomie zamontował wadliwe elementy, choć po zakończeniu prac zostało sporo wolnych, zapasowych desek! Dodatkowo główne belki pod sufitem jest mocno poobijane, co psuje cały wygląd estetyczny wnętrza.
11.absurdalne tłumaczenia i skandaliczna obsługa szefa:
Pan Robert wmawiał mi, że przyczyną wykrzywienia wrót jest impregnacja z jednej strony (choć druga, identycznie zaimpregnowana część wrót, jest prosta). Sprzedawca obiecał dostarczyć właściwe drzwi, po kilku mailach i telefonach wymienić wrota na proste oraz przełożyć źle zamontowane okno. Minęły jednak 4 tygodnie od montażu, pierwotny termin (31 maja) dawno minął, a ze mną nawet nie ustalono nowego terminu usunięcia tych wad.
Szczytem wszystkiego było zachowanie szefa firmy. Gdy z powodu znalezienia kolejnych wad zadzwoniłam w godzinach pracy na jego numer służbowy, usłyszałam bezczelny tekst, że... „odrywam go od stołu” i po co w ogóle dzwonię, skoro wcześniej rozmawiałam z pracownikiem. Z analizy innych opinii o Sodas widzę, że to u nich standardowy tekst i celowa zagrywka, która ma na celu zbić z tropu i pozbawić pewności siebie niezadowolonego klienta.
Tak się nie traktuje ludzi, zwłaszcza gdy zostawiają u Państwa niemałe pieniądze! Omijajcie tę firmę szerokim łukiem!