Witajcie, była oferta na stanowisko kucharz / kucharka. Było wymagane doświadczenie, a na start oferowana była umowa zlecenie z możliwością przejścia na umowę o pracę. Pracodawca zapewniał terminowe wypłaty i pracę w zgranym zespole. Trzeba też było być dyspozycyjnym do pracy w systemie 2/2.
Jak wyglądała tu kwestia wynagrodzenia i przechodzenia na umowę o pracę? Można było liczyć na szacunek i dobrą atmosferę czy raczej nerwówka?