Wkurzony15.12.2019 17:46
Inne
Niestety ale poprzednie opinie są w 100% prawdziwe.
Na spotkaniu wygląda to zupełnie inaczej niż 2 rzeczywistości.
Co prawda opisuje koszty pobytu, które trzeba ponieść ale nie są ode adekwatne do warunków, w których się mieszka oraz wynagrodzenia jakie dostaje się za daną pracę...
Lokale mają mieć rzekome 3 gwiazdki, a w rzeczywistości domy na odludniu i ciągłe zakrecanie grzejników i panika o najdrobniejszą rzecz zostawi oną aby nie przyszły kobiety od sprzątania i nie przyznały 50£ kary.
Na spotkaniu gościu mówi o tym, że uznaje zasadę, że miło jest przyjść do ciepłego i fajnego domu po pracy, a w rzeczywistości wracasz i czekasz aż grzejnik się nagrzeje aby trochę ciepła mieć...
Dobrze, że gruba pościel jest, bo trzeba byłoby spać w grubych ubraniach.
Do tego myszy i inne robaki.
Może tak wygląda standard 3 gwiazdek w Szkocji...
Na spotkaniu mówi o symbolicznej opłacie za numer potrzebny do pracy, na miejscu okazuje się, że wynosi 80£, które możesz odzyskać, gdy przyjedziesz 3 razy. Świetne zagranie, bo tam 1% ludzi wraca.
Słyszałem od kogoś, że nawet jak jesteś 3 raz to trzeba się prosić I nie każdy dostaje 80£.
Liczniki, które kosztują 2£ kosztują 20£.
Na każdym kroku może odjąć za coś co mu się nie spodoba...
Najlepszą sytuacją było obniżenie stawki za wycinkę choinek, bo okazało się za dużo (praca była na akord, więc o to w niej chodzi)
Co do wynagrodzenia, to trzeba liczyć na połowę tego co obiecuję jak dobrze pójdzie.
Poza tym plantacje wyglądają na takie, które się już kończą i nie da się tam zarobić tyle ile ten Pan obiecuję.
Szkoda, że tak łatwo znajduje ludzi, których może naciągnąć i nikt za bardzo nie chce, nie ma co z tym zrobić...