Firma szukała serwisanta lub serwisantki na pełen etat z wynagrodzeniem od 6000 do 12000 zł brutto miesięcznie. Do obowiązków należało diagnozowanie i naprawa maszyn, wymagali doświadczenia serwisowego i znajomości techniki, także programowania sterowników. W ofercie był samochód służbowy, laptop, mały zespół i hybrydowy tryb pracy.
Jak wyglądały realne zarobki na tym stanowisku? Były jakieś premie albo nadgodziny płatne? Jak przebiegały naprawy w terenie i czy atmosfera w zespole faktycznie była taka fajna?