Ten Pan jako radca prawny (nie mylić z adwokatem) ma zerowe doświadczenie. Przegrał pewną sprawę tylko i wyłącznie przez swoją impertynenckie zachowanie, sędzina na sali rozpraw wielokrotnie podśmiewywała się z niewiedzy tego Pana. Dodatkowo Pan był bardzo arogancki wobec strony przeciwnej, za co został wielokrotnie upomniany. Jako świadek stwierdzam, że strona w postępowaniu na pewno prędzej obroniłaby się sama, niżeli dzięki osobie, która przy braku wiedzy, taktu całkowicie przegrała temat.