Oczywiście zarobki na umowie zaniżane, przelewem otrzymujesz tylko czesc, reszta "pod stołem". Zdarzają się tygodnie w których pracujesz nawet po 16 godzin, ale jeśli liczysz na "pięćdziesiątki i setki" za nadgodziny... zapomnij. O tygodniowym grafiku też możesz zapomnieć. Wiekszosc weekendow jest pracujących, jak pracujesz następnego dnia dowiadujesz się wieczorem, oczywiscie to czego się dowiesz też nie jest wiążące bo sytuacja może się zmienić... Jeszcze dało by się to przełknąć gdyby odbijało się to na pensji "na rękę", ale podstawowe pensje bez nadgodzin są na poziomie magazyniera który pracuje 8-16 od poniedziałku do piątku. (usunięte przez administratora), szef cwaniak i krętacz. Nie polecam 🙃