Miałam zaszczyt być w Kancelarii Pani Adwokat Anny Legieć w okresie przedwakacyjnym tego roku jako praktykantka (właśnie ukończyłam studia i przygotowuję się do egzaminu na aplikację adwokacką).Jak większość moich znajomych, byłam onieśmielona samym faktem poznania Pani Mecenas (wspomnę,ze w ramach praktyk studenckich,razem z innymi studentami z mojej grupy uczestniczyliśmy w rozprawie,w której powoda reprezentowała Pani Anna Legieć).Wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem,ze Kobieta w spawach gospodarczych może być tak kompetentna (sprawa dotyczyła robót budowlanych).Zawsze myślałam,ze tego typu sprawy prowadzą mężczyźni. Za wszelką cenę,chciałam praktykować w tej Kancelarii. Widocznie miałam szczęście,bo w chwili przyniesienia do Kancekarii CV, Pani Mecenas zadała mi kilka pytań i zapytala od kiedy chciałabym zacząć.Gdy odpowiedziałam,ze od zaraz,Pani Mecenas ręką wskazała mi biurko i powiedziała,to w takim razie proszę,po czym wyszła.Z jednej strony, nie wiedziałam czy to żart,czy faktycznie mam usiąść za biurkiem, czy może wyjść z Kancelarii. Moje najgorsze obawy skończyły się w wraz z uśmiechem Pani Mecenas,która szybko wytłumaczyła mi na czym mam się skoncentrować i czego ode mnie oczekuje. To był ten moment,kiedy podjęłam decyzje,ze zamiast na aplikację sędziowską,postanowiłam złożyć dokumenty i zdawać na aplikacje adwokacką.Został mi ostatni tydzień przygotowań do egzaminu.Wierzę,ze mi się uda dostać na aplikację i wtedy będę mogła pracować w Kancelarii Adwokat Anny Legieć. Pani Mecenas dziękuję za wskazówki i mam nadzieję do zobaczenia.